Live For Speed by Michal 011093

Temat: Jak oceniacie przedszkolaki i dzieci w klasach 1-3
Jak oceniacie przedszkolaki i dzieci w klasach 1-3
Mam niedługo indywidualne spotkania z rodzicami.
Rodzice w moim przedszkolu są bardzo ambitni i często dopytują mnie przez
nauczycielki, jakie postępy czyni dziecko.
Chcę dać każdemu,kto przyjdzie (i tym bardziej tym, którzy nie przyjdą), coś
w rodzaju oceny opisowej. Nie mam w tym temacie dużego doświadczenia.
Myślałam,ze mogę zrobić taką tabelkę, i napisać,że dziecko umie powtórzyć
rymowankę, zaśpiewać piosenkę, pokolorować obrazek wg. instrukcji, zaznaczyć
podany przedmiot lub zwierzątko na obrazku, nazwać pokazany obrazek, nazwać
cześci ciała, policzyć do 5, nazwać zwierzątka, rozumie polecenia
nauczyciela, powtarza za nauczycielem.
I ocenic w skali: umie wszystko, większoć, pojedyncze wyrazy.
Dodatkowo chcę zaznaczyć, ile na ilu zajęciach dziecko było, a ile opuściło w
danym miesiącu. Bo mam takich przedszkolaków, co bywają klika dni w miesiącu,
tak chorują.
A jak Wy oceniacie postępy swoich uczniów w przedszkolu i młodszych latach
szkoły podstawowej? Czy na coś jeszcze powinnam zwrócić uwagę,bo rodzice
lubią byc dobrze poinformowani.
onunia


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21006,55496305,55496305,Jak_oceniacie_przedszkolaki_i_dzieci_w_klasach_1_3.html



Temat: Oświata-szkoły prywatne, reforma oświatowa itp.
Oświata-szkoły prywatne, reforma oświatowa itp.
Taki trochę poważniejszy wątek. Do szkoły poszłam w 1998 roku, na
krótko przed wprowadzeniem reformy oświatowej Handkego. Tak więc
miałam jeszcze okazję już w pierwszej klasie poznać co to
elementarz, "normalne" oceny itp.W drugiej klasie przyszły oceny
opisowe na świadectwie i
Brawo-jako 6
Bardzo ładnie -5
Ładnie-4
Postaraj się lepiej-3
Popraw się-1 i 2

Jakoś pod koniec lat 90 musiała przyjść oświata prywatna:szkoły,
przedszkola itp. W moim mieście 11 lat temu nie było gto jeszcze tak
popularne-u nas na osiedlu mieć dziecko w szkole muzycznej to
byłocoś, więc matki biły się o to. W bloku naprzeciwko do muzycznej
chodziły dwie dziewczynki. Mnie też rodzice chcieli do muzycznej
zapisaćale się rozmyślili na szczęście(ja sama nie uważam
zapisdywania 7-latka do szkoły muzycznej za dobry pomysł)Przyszły
też integracyjne placówki oświatowe. A Wy jak pamiętacie szkolnictwo
lat 90?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,39225,94779596,94779596,Oswiata_szkoly_prywatne_reforma_oswiatowa_itp_.html


Temat: Szkoły podstawowe w Olsztynie
Szkoły podstawowe w Olsztynie
Moja córka właśnie idzie do 2 klasy w szkole nr 9. Pamiętam w tamtym roku miałam
straszne dylematy gdzie posłać dziecko, najbardziej bałam sie chuligaństwa-
mieszkam na Zatorzu. Minął rok, a ja jestem bardzo zadowolona z wyboru szkoły.
Córka chodzi do szkoły bardzo chętnie, wychowawczyni jest przez dzieci
uwielbiana, poziom bezpieczeństwa w skali 10 oceniam na 8. Myślę że byłoby
lepiej gdyby nie "trudny" rejon. Podoba mi sie oddzielenie klas 1-3 od
starszych, brak dzwonków, opisowe oceny, pisanie piórem, świetlicowe zajęcia
najczęściej na świeżym powietrzu, brak mundurków( dziękuję, Panie
dyrektorze),basen. Nie podobają mi się niesmaczne obiady i brak j.angielskiego.
Myślę że to fajne, normalne miejsce, bez wyścigu szczurów(to było w prywatnym
przedszkolu brrr...),uczące dziecka życia. Być może po paru latach zmienię
zdanie, na razie jest super.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,12256053,12256053,Szkoly_podstawowe_w_Olsztynie.html


Temat: WIELE DZIECI I INNI
Wyobraźcie sobie, że mój Jaś(9) cały czas jeszcze nie jeździ na rowerze. Zdarzało mu się na tandemie ze swoim ojcem, ale sam nie i już. Jest fanem piłki nożej, dość wysportowany, a rower omija z daleka. Ja też nie nalegam, tym bardziej, że dziadek (teść mój) miał zamiar go uczyć, a on ma niestety takie metody, że brrr (strasznie się denerwuje) i ja zabroniłam. Myślę sobie, że kiedyś zaskoczy.
Jaś ma jeszcze inne ciekawe cechy, np. kilka lat temu, jeszcze w przedszkolu miał zajęcia z lekarzem, o zarazkach, myciu rąk itd. I on zrobiła się ztrasznie czuły na tym punkcie. Bałaganiarz straszny, rzeczy brudzą mu się ekspresowo, ale o czystość rąk dba, nie można dotknąć jego jedzenia itd. To się przekłada też na kontakty międzyludzkie, wczorajsze imieniny musiały się obejść bez buzi od Jasia (Jasiu nigdy nie całuje solenizantów ze wzgledu na higienę, nie żeby go ktoś specjalnie przymuszłą, ale babcia sie rozpędziełą, a Jaś wykonał istnąm, akrobację, żeby się uchylić
A te oceny opisowe widziane z drugiej strony to faktycznie brrr, tyle prcy. Ale efekt dla dzieci fajny.
Przesyłam Wam piękne słońce z Wrocławia, miłego dnia Jola
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,13007668,13007668,WIELE_DZIECI_I_INNI.html


Temat: I klasa - jak to wygląda?
Witam! U mnie sprawa wyglada tak, że jeden syn chodził do zerówki w przedszkolu
i faktycznie musiałam iść z nim do psychologa by sprawdził jego przygotowanie
do nauki szkolnej, za to drugi nie był i chodził już do zerówki w szkole do
której teraz chodzi razem z bratem. Na pewno przez to miał mniej stresów niż
starszy ale trafił na wspaniałą panią która ma do nich podejście i bardzo lubią
się wzajemnie, zresztą rodzice również nie narzekają. Natomiast młodszy trafił
na panią niezbyt rozgarnietą - zobaczymy jak będzie dalej. Obaj synowie nie
umieli czytać (pisać predzej), oceny mają troszke inne bo A, B, C i D.
Świadectwo jest opisowe może to i dobre ale do dziecka nie bardzo to dociera,
sama pamiętam że jak miałam ocene na świadectwie to wiedziałam o co chodzi.
Dzieci faktycznie w zerówce robią to samo co w pierwszej klasie nauka literek,
czytania, pisania, cyferki i liczenie - proste. A zerówka jest obowiązkowa
dziecko w wieku 6lat powinno uczęszczac do szkoły lub przedszkola. Osobiście
jestem za zerówkami w szkole - mniejszy stres, noi opłaty (nie płaci się
czesnego tylko komitet rodzicielski tak jak w szkołach)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,20300859,20300859,I_klasa_jak_to_wyglada_.html


Temat: I klasa - jak to wygląda?
Umierałam ze strachu, kiedy moja córa poszła do pierwszej klasy. teraz sama się z tego smieję. teraz pierwsze trzy lata to bardziej zabawa niż nauka. Janeczka chodziła do zerówki w przedszkolu i bardzo to sobie chwalę. Nie musiała tułac się po świetlicy itd. Ale jesli dziecko wcześniej nie chodziło do przedszkola to byłabym za szkołą, żeby po roku go niepotrzebnie nie przerzucac. Ocena opisowa jest dla rodzica a nie dla ucznia, stąd niepotrzebne obawy. Dziecko dostaje słoneczka, słoneczka za chmurką i chmurki (bardzo rzadko). Wszystkiego sie dowiesz na pierwszej wywiadówce, wtedy tez zwykle jest mowa o podrecznikach,m które najczęściej załatwia szkoła, wtedy bywa taniej a przynajmniej bez szukania.
A materiła jest powtarzany z zerówki. janeczka czyta bardzo płynnie, ale wiem z jej opowiadań, ze są dzieci, które mają z tym bardzo duże kłopoty. To zależy od przedszkola i od dziecka oczywiście. Dla takich zupełnie odstających dzieci sa prowadzone potem w szkole zajęcia wyrównawcze i decyduje o tym nauczyciel. Tak więc spijcie spokojnie. Ja wiem, że to się łatwo mówi. Kiedy po raz pierwszy zawiozłam Janeczkę do szkoły, myślałam, że umrę, zanim ją tam zostawię. Szatnia była razem z gimnazjum. Rodzice też muszą dorosnąć;-DD. Jest stres, jest stres straszny. Mnie tak wzięło, że aż zaczęłam pisać blog, bo myślałam, że nie przezyję. A teraz spoko. Cóż to jest dziecko w pierwszej klasie...Dopiero potem są problemy. A jesli chodzi o zapisywanie itd, to radzę pójść do szkoły i wypytać, ale papiery załatwia i przesyła przedszkole. Trzeba tylko donieśc tam (do przedszkola)bilans sześciolatka.
Pozdrawiam i dodaję otuchy!!!


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,20300859,20300859,I_klasa_jak_to_wyglada_.html


Temat: Dlaczego posyłacie do niepublicznych podstawówek?
Młodsze dzieci - przychodzące z klas gdzie ocenyopisowe - przechodzą przez
> kompleksowe testy i rozmowy kwalifikacyjne.

W mojego syna przypadku to był problem/jest sukces. Nie chciał przejść testów
(nie wszedł do sali gdzie miał byś poddany testom)i w społecznej odpadliśmy (bo
rozmowa z nami była), gdzie w klasie miało być 18 dzieci. Jako 6-latek poszedł
do kameralnej publicznej (21 dzieci w klasie) i jest zadowolony. Dodatkowych
zajęć niż narty, widzę że nie jest wstanie przyjąć. Jego przyjaciel z
przedszkola, który "dostał się" do tej społecznej, nie jest tak szczęśliwy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,101829209,101829209,Dlaczego_posylacie_do_niepublicznych_podstawowek_.html


Temat: trudności w i klasie
Z całego serca radzę - zmień szkołę, albo chociaż klasę. Przede wszystkim w
pierwszej klasie dziecko nie powinno otrzymywać ocem, tylko oceny opisowe. Poza
tym zachowanie dziecka w szkole (zdecydowanie nie wskazujące na ADHD) ,
zasadniczo odmienne od zachowań w domu i w przedszkolu wskazują, ze córka nie
czuje się w szkole dobrze.
Nauczycielka powinna starać się ponadto, by dzieci otrzymywały oceny do swojej
wiadomosci,a nie tak, by wszyscy wiedzieli jak kto się uczy!
Czy stwierdzono dysleksję? Bo jeśli tak, to powtarzanie roku nie ma cienia
sensu. Dysleksja nie mija z wiekiem! W dodatku , niestety, jesli dziecko jest
zdolne, to przyczyną jego kłopotów w szkole mogą (ale nie muszą) być jego
zdolnosci. Dzieci powyżej pewnego IQ czase maja kłopoty, bo treść lekcji jest
nie dla nich "wyłączają" się w czasie zajęć, nie uważają, a potem mają powazne
zaległości.
Ja poszłabym z dzieckiem do prywatnego psychologa - nie wiem skąd jesteś, ale w
wiekszych miastach bywają poradnie dysleksji - przebadałabym dziecko przede
wszystkim pod tym kątem. Wydaje mi się, ze powtarzanie roku w przypadku dziecka
zdolnego nie ma cienia sensu.
Nie umiem powiedzieć, czy to podobny przypadek - ale głupia nauczycielka w
piwrwszych klasach podobnie zrujnowała karierę szkolną memu synowi.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,62337815,62337815,trudnosci_w_i_klasie.html


Temat: Jakie są wymagania od pierwszoklasisty??
> W oparciu o:
> „Psychologię rozwojową dziecka” – Żebrowskiej i artykuły Pora
> dni Psychologiczno-
> Pedagogicznej
> Opracowała Lucyna Gajewska – nauczyciel Przedszkola Samorządowego Nr 19
> w Piotrkowie Trybunalskim

Nie jest więc oficjalny dokument, typu podstawa programowa?

> Dziecko, które kończąc klasę „0” posiada odpowiednią dojrzałość pot
> rafi:
> - czytać, liczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak czytać? Bo w ocenie opisowej w pierwszej klasie u mojej córki było
rozgraniczenie: czyta sylabami, czyta wyrazami, czyta płynnie. Z powyższego
zapisu nie wynika więc, że dziecko ma czytać płynnie.
Orientujesz się zapewne, że są wyrazy łatwiejsze do przeczytania dla dziecka
(np. układ spółgłoska-samogłoska) i trudniejsze. Czytanki na koniec zerówki
nadal zawierają proste słowa.
Liczyć - jak? D0 100? Dodawać - ale w jakim zakresie?
To tylko ogólniki, z których nic dla naszej dyskusji nie wynika

Z resztą wymagań się zgadzam i jest ona dla mnie jasna.

Pozdrawiam
Jola
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,575,29346182,29346182,Jakie_sa_wymagania_od_pierwszoklasisty_.html


Temat: nie umie przegrywac - lat 4
yula napisała:

> tyle że jeśli dorosły i owszem da fory to rówieśnik nie da i taki 4-5 latek
> chodzący do przedszkola i nie umiejący przegrywać będzie miał ciężko.

A jak już "nauczy się przegrywać", czyli pogodzi się z tym, że jest gorszy, to będzie mu lżej?
Może i będzie, ale czy o to nam chodzi?

Może właśnie problem tkwi w przedszkolu,może pani wychowawczyni ułatwia sobie zadanie i nakłania dzieci do ciągłej rywalizacji?
Mądry wychowawca umie tak zorganizować działanie, by wszystkie dzieci "wygrały".

Jak najmniej prawdziwej rywalizacji między małymi dziećmi! Po to właśnie w początkowym okresie nauki mamy oceny opisowe, a nie jedynki i szóstki.
Przynajmniej teoretycznie.

Tak na marginesie - czytałam kiedyś artykuł o tresurze psów. Otóż najbardziej waleczne, zrównoważone i mądre psy wyrastały z tych, które do pewnego wieku (odpowiednik naszych 6-7 lat)
- miały jednego pana,
- zawsze wygrywały.

Wprawdzie dziecko to nie szczenię, ale prawa przyrody są jedne.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,575,94312770,94312770,nie_umie_przegrywac_lat_4.html


Temat: Akcja "Szkoła z klasą" :-)
Ma Pan rację. To powrót do gminnych szkół z klasami łaczonymi. No, ale
jest 'politycznie poprawne'.
Doświadcza tego właśnie moja córka. Jej nauczycielka jest świetna (szukaliśmy
szkoły wg. przepisu, który podałem wcześniej na wątku - pełny sukces). Dlatego
dyrektorka daje jej uczniów z tzw. 'wskazaniem na opóżnienie' z przedszkoli.
Przecież sobie poradzi. Rodzice, którym na eduacji dzieci zależy robią to samo.
Ta klasa ma więc najgorszych i najlepszych uczniów w szkole...

A propos poprawności politycznej. Nauczycielom nauczania podstawowego nie wolno
teraz stawiać ocen. Tylko słoneczka, krzywe buźki itp. Ocena okresowa zaś MUSI
zawierać jakiś element pozytywny. Wygląda podobnie jak świadectwo pracy... Co
prymitywniejsi rodzice nie potrafią czytać między wierszami i bardzo się
dziwią, gdy w 4 klasie dziecko, takie dotąd dobre, ledwo ma dopuszczającą ocenę.

Tu jeszcze wrzucę może jeden kamyczek do ogródka Pana Pawlowskiego. Wydaje mi
się, że to on pisał o 18-tu godzinach pracy nauczyciela (jeśli nie, to proszę o
wybaczenie insynuacji). Otóż, jeśli nauczycielka podchodzi rzetelnie do swojej
pracy, to samo tylko przygotowanie takich opisowych ocen dla jednej klasy
zajmuje pełne popołudnia przez 1-2 tygodnie.
Mam wielki szacunek dla dobrze uczących i wychowujących "początkówek", jak
Pan Pawłowski je lekceważąco nazwał umieszczając co gorsza obok rusycystek. Od
nich zależy czy uczeń bedzie czytał i ROZUMIAŁ, co czyta. Prawie 20% dorosłych
Polaków tego nie potrafi!
Jaka jest szkodliwość społeczna uniwersyteckiego profesora-pierduły od
mechaniki kwantowej, czy fizyki cząstek wysokich energii? Żadna. Parę
zmarnowanych życiorysów studentów, którzy byli na tyle głupi, żeby pod ich
skrzydła pójść. Szansa na to jest zresztą niewielka, bo taki człowiek nie
potrafi zwykle załatwić kontraktów w CERNie, DESY, Saclay, czy jakiejś dobrej
zachodniej uczelni, a studenci o tym doskonale wiedzą.

Zła "początkówka" zaś, to społeczna tragedia, nieprawdaż? Proszę się o dobrych,
a naprawdę istnieją takie, nauczycielkach nauczania początkowego wyrażać z
szacunkiem :)))
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,505,1925696,1925696,Akcja_Szkola_z_klasa_.html